Pamiętasz, kiedy ostatnio telefon powiadomił Cię o próbie dostępu do danych firmowych przez nieznane urządzenie? Większość z nas ignoruje to, zakładając, że to my uruchamiamy uwierzytelnianie wieloskładnikowe. Ale co, jeśli to nie Ty? Nie Twój zespół? Nie ktoś, kogo znasz? Dzięki uwierzytelnianiu Zero Trust — automatycznie blokuje ono nieznane urządzenia, zanim zdążą wyrządzić jakiekolwiek szkody. Działa dyskretnie w tle, weryfikując każdą próbę logowania, aby zapewnić bezpieczeństwo Twoich danych za każdym razem.

Czym jest uwierzytelnianie oparte na zerowym zaufaniu?
Zasada zerowego zaufania opiera się na potężnej zasadzie: Nigdy nie ufaj, zawsze sprawdzaj. To podejście stosuje te same ścisłe kontrole uwierzytelnień, czy to tożsamości użytkowników, tożsamości urządzeń i inne, zapewniając tylko zaufany dostęp. To jest uwierzytelnianie z zerowym zaufaniem.
Tradycyjne modele bezpieczeństwa często opierają się na obronie obwodowej, zakładając, że wszystko w sieci jest bezpieczne. Jednak zero trust działa na założeniu, że zagrożenia mogą już istnieć. Mogą być zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz sieci. Dlatego uwierzytelnianie każdego żądania jest koniecznością. Powinno być ono również autoryzowane i stale weryfikowane, niezależnie od tego, skąd pochodzi.
W architekturze zero trust system nieustannie ocenia tożsamość, stan urządzenia i zachowanie użytkownika. Następnie udziela dostępu do zasobów na podstawie tej oceny w czasie rzeczywistym. Nie udziela się żadnego dorozumianego zaufania, nawet jeśli użytkownik lub urządzenie znajduje się w sieci korporacyjnej. Model zero trust wymaga od firm przyjęcia bardziej szczegółowego, proaktywnego podejścia do zarządzania dostępem i zabezpieczania danych.
Dlaczego uwierzytelnianie oparte na zerowym zaufaniu jest niezbędne dla przedsiębiorstw?
W przypadku większości dzisiejszych przedsiębiorstw dane znajdują się w chmurze, na urządzeniach i w zespołach pracujących zdalnie. Tradycyjne modele bezpieczeństwa zakładają wewnętrzne zaufanie, co zwiększa ryzyko w przypadku naruszenia. Zerowe zaufanie usuwa zaufanie domniemane, weryfikując każde żądanie dostępu, niezależnie od lokalizacji lub urządzenia. Dostosowuje bezpieczeństwo do sposobu, w jaki przedsiębiorstwa faktycznie działają dzisiaj — rozproszone, oparte na chmurze i stale zagrożone.
Przyjrzyjmy się bliżej tym czynnikom:
1. Zwiększone zagrożenia cybernetyczne
Cyberatak ma miejsce co 39 sekund — daje to łącznie 2,200 ataków dziennie.[1] Powierzchnia ataku nie tylko rośnie pod względem liczby, ale także pod względem wyrafinowania. Mimo to wiele starszych modeli zabezpieczeń nadal opiera się na zaufaniu opartym na lokalizacji sieciowej lub tożsamości urządzenia — przestarzałe podejście.
Współczesne zagrożenia, takie jak phishing, ransomware i ataki wewnętrzne, wymagają silniejszych i inteligentniejszych zabezpieczeń, które domyślnie nie zakładają zaufania.
2. Praca zdalna
Quantum Workplace twierdzi, że prawie 89% pracowników zdalnych i hybrydowych dysponuje narzędziami, których potrzebują do wydajnej pracy.[2] Biorąc jednak pod uwagę, że praca wykonywana jest na wielu urządzeniach osobistych, w sieciach publicznych i w niezliczonej liczbie lokalizacji, wyzwaniem nie jest produktywność, lecz bezpieczeństwo.
Poleganie na stałym obwodzie bezpieczeństwa już nie działa. Tradycyjne modele, które domyślnie ufają — w oparciu o urządzenie lub sieć — zawodzą w dzisiejszym bezgranicznym, zawsze połączonym świecie.
3. Wdrażanie chmury
Przejście do chmury przeniosło wrażliwe dane i aplikacje poza sieć korporacyjną. Dlatego teraz są dostępne z dowolnego miejsca, co zwiększa potrzebę silniejszego zabezpieczenia. Zero Trust zapewnia, że dostęp jest ściśle kontrolowany. Niezależnie od tego, gdzie znajdują się zasoby.
4. Zgodność z przepisami
Firmy muszą zapewnić solidne mechanizmy uwierzytelniania i ochrony danych. Zwłaszcza w obliczu coraz większej liczby przepisów, takich jak GDPR, CCPA i PSD2. Zero Trust zapewnia ramy dla ciągłej weryfikacji, pomagając przedsiębiorstwom spełniać wymogi zgodności.
5. Minimalizowanie ruchów bocznych
Zero Trust Device Authentication może uniemożliwić atakującym przejście do innych systemów. Haker może uzyskać dostęp do jednej części sieci. Jednak zero trust zmniejsza szkody, sprawdzając każde żądanie dostępu osobno.
Zasady zerowego zaufania
Zero Trust opiera się na trzech podstawowych zasadach: ciągłej weryfikacji, dostępie z najmniejszymi uprawnieniami i założeniu naruszenia. Razem te zasady tworzą solidne podstawy bezpieczeństwa — zapewniając, że tylko zweryfikowani użytkownicy, urządzenia i aplikacje uzyskują dostęp do krytycznych danych.
Rezultat? Zminimalizowane narażenie, zmniejszony wpływ i silniejsza ochrona przed współczesnymi zagrożeniami.

I. Weryfikacja na każdym kroku
Podstawowym aspektem rozwiązania uwierzytelniania zero trust jest ciągła weryfikacja. W tradycyjnym modelu bezpieczeństwa dostęp jest przyznawany po uwierzytelnieniu użytkownika lub urządzenia. Często nie ma dalszych kontroli lub są one niewielkie.
Jednak zero zaufania wywraca tę sytuację do góry nogami.
Zapewnia, że każde żądanie dostępu jest weryfikowane za każdym razem. Niezależnie od tego, skąd pochodzi żądanie. Ponieważ każde urządzenie musi udowodnić, że jest bezpieczne, zanim uzyska dostęp do jakiegokolwiek zasobu. Zero Trust Device Authentication staje się zatem niezbędne.
Organizacje mogą ograniczyć ryzyko zagrożeń wewnętrznych i naruszeń bezpieczeństwa poprzez ciągłą kontrolę tożsamości, urządzeń i zachowań.
II. Dostęp z najmniejszymi uprawnieniami
Dostęp o najmniejszych uprawnieniach to kolejna kluczowa zasada uwierzytelniania zero trust. Ogranicza ona użytkowników, urządzenia i aplikacje tylko do uprawnień potrzebnych do ich zadań. Zmniejsza to potencjalne szkody w przypadku naruszenie.
Na przykład rozważmy pracownika, który potrzebuje dostępu tylko do określonego zestawu dokumentów. Taki pracownik nie uzyska dostępu do całej sieci. Minimalizuje to ryzyko niepotrzebnego narażenia na poufne informacje. Znacznie zmniejsza to wpływ naruszonego konta lub urządzenia. Wdrożenie rozwiązań uwierzytelniania zerowego zaufania zapewnia ścisłą kontrolę dostępu. Jest on również dostosowywany w czasie rzeczywistym na podstawie roli użytkownika, statusu urządzenia i kontekstu jego żądania.
III. Domniemanie naruszenia
Założenie naruszenia jest najważniejszą częścią uwierzytelniania zero trust. Zasada ta zakłada, że naruszenie jest nieuniknione. W związku z tym projektuje system tak, jakby atakujący już był w środku. Przy takim nastawieniu zero trust nie polega wyłącznie na tradycyjnych obronach obwodowych. Zamiast tego koncentruje się na segmentacji sieci i weryfikacji każdego użytkownika lub urządzenia na poziomie szczegółowym. Organizacje mogą ograniczyć ruch atakujących w sieci dzięki ciągłej weryfikacji dostępu do zasobów.
Zastosowanie tych zasad w rozwiązaniu uwierzytelniania zero trust buduje silne ramy bezpieczeństwa. Dzięki uwierzytelnianiu urządzeń zero trust firmy mogą upewnić się, że każde żądanie dostępu — niezależnie od tego, czy pochodzi od użytkownika, urządzenia czy aplikacji — jest weryfikowane, co zapewnia bezpieczeństwo poufnych danych.
7 filarów rozwiązania uwierzytelniania opartego na zerowym zaufaniu
Zero Trust Authentication szybko staje się strategią obronną — i to z dobrego powodu. Ponieważ powierzchnia ataku nadal rośnie, tradycyjne zabezpieczenia po prostu nie nadążają.
Co zatem sprawia, że Zero Trust jest tak skuteczne? Przyjrzyjmy się podstawowym elementom, które dają mu siłę.
1. Bezpieczeństwo tożsamości
Serce zerowego zaufania
Wystarczy jedno ponownie użyte hasło lub link phishingowy. Nagle atakujący ma ważne dane uwierzytelniające. Ale bezpieczeństwo tożsamości nie kończy się na ekranie logowania — nieustannie weryfikuje, kto próbuje się dostać, na każdym kroku.
Mam dla Was krótkie pytanie: W jaki sposób obecnie weryfikujecie, czy użytkownik jest tym, za kogo się podaje?
W przypadku zerowego zaufania wykracza to poza nazwy użytkowników i hasła. Integruje Uwierzytelnianie wieloskładnikowe (MFA) i uwierzytelnianie oparte na ryzyku. Upewnia się, że każde żądanie dostępu jest uzasadnione. Rezultat? Tylko upoważnione podmioty przechodzą przez drzwi.
2. Uwierzytelnianie urządzenia
Synchronizacja z uwierzytelnianiem urządzeń metodą Zero Trust.
Teraz porozmawiajmy o urządzeniach. Coraz więcej pracowników pracuje w różnych lokalizacjach. Używają również mieszanki urządzeń osobistych i firmowych. Dlatego też niezwykle ważne jest sprawdzenie bezpieczeństwa każdego urządzenia przed udzieleniem dostępu.
Tu właśnie pojawia się uwierzytelnianie urządzeń metodą Zero Trust.
Zastanów się: czy zawsze ufasz, że urządzenie, którego ktoś używa do uzyskania dostępu do Twojej sieci, jest bezpieczne?
Zero Trust nie pozostawia niczego przypadkowi. Przed zezwoleniem na dostęp, ocenia status bezpieczeństwa każdego urządzenia. Sprawdza wersję systemu operacyjnego, postawę bezpieczeństwa i zgodność z polityką Twojej firmy. Jeśli urządzenie nie spełnia standardów bezpieczeństwa, dostęp jest blokowany. Proste.
3. Dostęp do aplikacji
Utrzymuj łatwy dostęp i płynność pracy.
Nawet po zweryfikowaniu tożsamości i urządzenia dostęp do aplikacji musi być ściśle kontrolowany. Dlaczego? Ponieważ aplikacje są często bramą do poufnych informacji. Zero Trust traktuje każdą aplikację jako potencjalne ryzyko.
Oto kwestia do rozważenia: czy wszyscy użytkownicy w Twojej firmie potrzebują dostępu do tej samej listy aplikacji?
Przy zerowym zaufaniu aplikacje są dostępne tylko dla osób, które na pewno ich potrzebują. A to zależy od ich roli, zachowania i poziomu ryzyka. Tak więc, nawet jeśli użytkownik jest uwierzytelniony, a jego urządzenie jest bezpieczne, jego dostęp do niektórych aplikacji może być ograniczony. Daje Ci to większą kontrolę nad tym, kto co widzi, zmniejszając powierzchnię ataku.
4. Ochrona danych
Z mocnym zamkiem i kluczem.
Następne: ochrona danych. To tutaj sprawy stają się poważne. Dane są twoim najcenniejszym zasobem, a zero trust traktuje je z najwyższym poziomem bezpieczeństwa.
W jaki sposób obecnie chronisz swoje poufne dane podczas przesyłu i przechowywania?
W przypadku zerowego zaufania wszystko jest szyfrowane — niezależnie od tego, czy jest w ruchu, czy na serwerze. Narzędzia takie jak Data Loss Prevention (DLP) zapewniają, że nikt nie może ukraść ani ujawnić poufnych informacji. W przypadku zerowego zaufania bezpieczeństwo danych jest zawsze priorytetem i nic nie jest pozostawione przypadkowi.
5. Bezpieczeństwo sieci
Ponieważ mikrosegmentacja robi dużą różnicę.
Teraz przyjrzyjmy się bliżej bezpieczeństwu sieci. W tradycyjnym modelu bezpieczeństwa często polegasz na pojedynczej obronie obwodowej. Ale co się dzieje, gdy atakujący dostanie się do środka? To tutaj wkracza mikrosegmentacja.
Czy postawiłbyś na pojedynczą linię obrony chroniącą wszystko w Twojej sieci?
zero trust dzieli sieć na mniejsze, odizolowane segmenty. Wymusza również ścisłe kontrole dostępu do każdego z nich. Nawet jeśli atakujący uzyska dostęp do jednego segmentu, nie może łatwo przejść do innych. Ogranicza to potencjalne szkody i minimalizuje powierzchnię ataku. Całkiem potężne, prawda?
6. Widoczność i analityka
Wykryj zagrożenie zanim uderzy.
Ale oczywiście widoczność. Nie tylko sprawdzanie dzienników, ale ciągły wgląd w czasie rzeczywistym w zachowanie użytkownika, stan urządzenia i wzorce dostępu. Dzięki zaawansowanej analityce i telemetrii punktów końcowych przedsiębiorstwa mogą wykrywać anomalie — takie jak nietypowe czasy logowania, dostęp z nieznanych lokalizacji lub urządzeń, powtarzające się nieudane próby logowania lub nieoczekiwana eskalacja uprawnień. Te wskaźniki pomagają wcześnie sygnalizować ryzykowne zachowania, umożliwiając administratorom IT szybką reakcję i zapobieganie potencjalnym naruszeniom.
Czy uważasz, że masz wystarczającą wiedzę na temat aktywności w swojej sieci, aby wykryć zagrożenie?
Te narzędzia pomagają zespołom ds. bezpieczeństwa wykrywać podejrzane zachowania i reagować natychmiast. Jeśli coś wygląda nie tak — czy to logowanie z nowej lokalizacji, czy nietypowy ruch sieciowy — system natychmiast Cię o tym powiadamia.
7. Automatyzacja i orkiestracja
Pozwól technologii wykonać najtrudniejsze zadania.
Teraz porozmawiajmy o automatyzacji. Celem zerowego zaufania jest uczynienie bezpieczeństwa inteligentniejszym, szybszym i wydajniejszym. Automatyzacja weryfikacji tożsamości, żądań dostępu i wykrywania zagrożeń poprawia szybkość reakcji. Ale zapewnia również, że bezpieczeństwo jest spójne w całej rozciągłości. Wyobraź sobie, że reakcje bezpieczeństwa mogłyby następować automatycznie, bez ręcznej interwencji. To właśnie robi zerowe zaufanie, sprawiając, że bezpieczeństwo staje się płynnym, zautomatyzowanym procesem.
Dlaczego to ma znaczenie?
Zespoły SecOps są pod ciągłą presją — nie tylko w celu obrony przed zagrożeniami, ale także w celu utrzymania szybkiej, rozdrobnionej organizacji w działaniu bez zakłóceń. Przy rozproszonej sile roboczej, eksplozji urządzeń i ciągle ewoluujących wektorach ataków powierzchnia zagrożeń rośnie z minuty na minutę. Jednocześnie pracownicy wymagają bezpiecznego, płynnego dostępu przez cały czas. Aby sprostać tym wymaganiom na dużą skalę, automatyzacja nie jest już opcjonalna — konieczne jest utrzymanie przewagi i zachowanie kontroli.
Zamykanie myśli
Wraz z rozwojem cyberzagrożeń atakujący nie naruszają już systemów, po prostu się logują. Tożsamość to nowy obwód, a uwierzytelnianie stało się pierwszą linią obrony. Tradycyjne metody logowania nie nadążają za szybkością ani skalą współczesnych ataków.
Zero Trust nie jest strategią przyszłości. Teraz stało się koniecznością. Opóźnienie jego przyjęcia jest nie tylko ryzykowne, ale i stanowi obciążenie.
To tutaj Scalefusion OneIdP wkracza. Dzięki OneIdP przedsiębiorstwa czynią uwierzytelnianie zerowego zaufania zarówno praktycznym, jak i skutecznym. Weryfikuje użytkowników, urządzenia i każde żądanie dostępu — niezależnie od tego, skąd pochodzą. Korzystając z kontekstów, takich jak lokalizacja, stan urządzenia i zachowanie użytkownika, podejmuje decyzje o dostępie w czasie rzeczywistym, które zapobiegają zagrożeniom i zapewniają przepływ pracy.
W rezultacie otrzymujesz zabezpieczenia dostosowane do Twojego środowiska i umożliwiające nieprzerwaną pracę.
Dzięki rozwiązaniu Scalefusion z jednym panelem i jednym agentem zespoły IT mogą zarządzać uwierzytelnianiem Zero Trust, egzekwować zasady i nadzorować wszystkie punkty końcowe — z jednego pulpitu. Ujednolica dostęp Zero Trust, zarządzanie punktami końcowymi i bezpieczeństwo — ponieważ obecnie nie można nimi zarządzać w silosach.
Referencje:


